Własny sklep internetowy czy Allegro: co się opłaca i kiedy sprzedawać w obu
Blog
Tutoriale

Własny sklep internetowy czy Allegro: co się opłaca i kiedy sprzedawać w obu

Prowizje, koszt pozyskania klienta, dane kupujących i zależność od regulaminu policzone na jednym przykładzie

DualFroz - VulCode CEODualFroz - VulCode CEO·22 sierpnia 2026·18 min czytania

Allegro opłaca się bardziej, gdy sprzedajesz produkty, które klient kupuje raz i porównuje po cenie, a nie masz budżetu ani czasu na zdobywanie ruchu. Własny sklep opłaca się bardziej, gdy klienci wracają po kolejne zakupy, kupują produkty, których nie znajdą w identycznej formie u innych sprzedawców, albo gdy marka jest częścią tego, co sprzedajesz. W wielu firmach najlepszy wynik daje sprzedaż w obu kanałach naraz, pod warunkiem że stan magazynowy jest wspólny.

Porównania "sklep kontra marketplace" zwykle zatrzymują się na prowizji. Prowizja to jednak tylko jedna pozycja. Równie ważne są koszt zdobycia klienta, to, czy możesz się z nim skontaktować drugi raz, i to, co się stanie z twoją sprzedażą, gdy platforma zmieni zasady. Niżej rozpisujemy każdą z tych rzeczy i liczymy ten sam produkt w obu kanałach na jawnych założeniach.

W skrócie
  • Na Allegro płacisz od każdego zamówienia, także od klienta, który kupuje u ciebie piąty raz. We własnym sklepie płacisz głównie za pierwsze zamówienie, a powroty są tanie.
  • Allegro daje ruch od pierwszego dnia. Własny sklep przez pierwsze miesiące ma ruch tylko taki, jaki sam przyprowadzisz.
  • Kupujący z Allegro jest klientem platformy: adres e-mail jest maskowany, a regulamin ogranicza kierowanie go do innych kanałów sprzedaży.
  • Obowiązki konsumenckie (zwroty, reklamacje, informacja o najniższej cenie, dane o bezpieczeństwie produktu) dotyczą cię w obu kanałach.
  • Sprzedaż w obu kanałach działa, gdy zamówienia z Allegro i ze sklepu zdejmują ten sam stan magazynowy.

Co naprawdę porównujesz: kupowany ruch kontra własny kanał

Allegro to przede wszystkim ruch. Osoby, które szukają produktu bezpośrednio w wyszukiwarce Allegro, widzą twoją ofertę od dnia jej wystawienia, bez żadnej pracy nad pozycjonowaniem czy kampanią. Płacisz za niego prowizją od sprzedaży i opcjonalnymi opłatami za wyróżnienia i reklamy. Nie płacisz za budowę sklepu, hosting ani za to, żeby ktokolwiek się o tobie dowiedział.

Własny sklep to kanał, który należy do ciebie. Klient trafia na twoją domenę, zostawia adres e-mail, zgadza się na newsletter, a następnym razem przychodzi bezpośrednio. Płacisz za wdrożenie i utrzymanie sklepu oraz za pozyskanie ruchu, który na starcie jest bliski zeru. W zamian każde kolejne zamówienie od tego samego klienta kosztuje cię ułamek pierwszego.

Te dwa modele różnią się więc rozkładem kosztów w czasie. Allegro ma stały koszt na zamówienie, niezależnie od tego, czy klient jest nowy, czy wraca. Własny sklep ma wysoki koszt stały na starcie i wysoki koszt pierwszego zamówienia, który spada z każdym powrotem klienta. Który model wychodzi taniej, zależy od tego, jak często twoi klienci kupują ponownie.

Stąd pierwsze pytanie, które warto sobie zadać przed całą resztą: ile razy przeciętny klient kupuje u ciebie w ciągu roku? Jeśli sprzedajesz namioty, odpowiedź brzmi raz na kilka lat. Jeśli karmę dla psa, raz w miesiącu. Ta jedna liczba mówi więcej o wyborze kanału niż porównanie stawek prowizji.

Ile kosztuje sprzedaż na Allegro

Podstawowym kosztem jest prowizja od sprzedaży, naliczana procentowo od wartości zamówienia i zależna od kategorii produktu. Stawki różnią się między kategoriami i Allegro zmienia je co jakiś czas, więc jedynym wiarygodnym źródłem jest aktualny cennik w serwisie dla twojej konkretnej kategorii. Nie opieraj kalkulacji na stawkach z artykułów sprzed roku, także z tego.

Do prowizji dochodzą koszty, które nie są obowiązkowe, ale w praktyce trudno sprzedawać bez nich. Program Allegro Smart, w którym kupujący dostaje darmową dostawę, a sprzedawca ponosi część jej kosztu. Opłaty za wyróżnienie ofert. Reklamy Allegro Ads rozliczane za kliknięcie, które przy popularnych produktach często decydują, czy twoja oferta w ogóle pojawi się wysoko w wynikach.

Trzecia grupa kosztów jest mniej widoczna. Ranking ofert na Allegro bierze pod uwagę między innymi cenę, warunki dostawy i jakość obsługi sprzedawcy. Przy produktach, które sprzedaje wielu sprzedawców, oznacza to presję na cenę: klient widzi twoją ofertę obok identycznych, posortowanych od najtańszej. Obniżka ceny, żeby utrzymać pozycję, to też koszt kanału, nawet jeśli nie widać go w fakturze od Allegro.

Po stronie plusów: nie płacisz za budowę sklepu, bramkę płatności, certyfikat ani za pozyskanie klienta w klasycznym sensie. Płatności, ochrona kupujących, system ocen i część komunikacji z klientem działają w ramach platformy. Dla firmy, która dopiero zaczyna sprzedaż online, to realna oszczędność pracy, nie tylko pieniędzy.

Ile kosztuje własny sklep

Własny sklep ma koszty jednorazowe i stałe. Jednorazowe to wdrożenie sklepu, regulamin i polityka prywatności przygotowane lub sprawdzone przez prawnika, zdjęcia i opisy produktów (jeśli sprzedajesz na Allegro, masz je już gotowe) oraz konfiguracja płatności i wysyłek. Stałe to abonament platformy albo hosting, domena, prowizja operatora płatności od każdej transakcji i utrzymanie techniczne.

Poniżej orientacyjne widełki rynku w 2026 roku dla sklepu z kilkudziesięcioma do kilkuset produktów. To punkt odniesienia, a nie badanie ani nasz cennik. Kwoty netto.

PozycjaOrientacyjnieUwagi
Wdrożenie na platformie abonamentowej2 000 - 10 000 złplus abonament co miesiąc
Wdrożenie na systemie open source5 000 - 25 000 złplus hosting i aktualizacje
Sklep pisany pod firmę10 000 - 60 000 zł i więcejwyższy koszt startu, pełna kontrola nad funkcjami
Abonament platformy albo hostingod kilkudziesięciu do kilkuset zł miesięczniezależnie od liczby produktów i ruchu
Operator płatnościprowizja od transakcjistawki zależą od operatora i metody płatności
Regulamin i polityka prywatnościod kilkuset złwzorzec z internetu nie opisuje twoich zasad zwrotów i dostaw

Największego kosztu nie ma w tej tabeli: pozyskania ruchu. Nowy sklep bez budżetu marketingowego nie ma odwiedzających. Pierwsze zamówienia przychodzą z reklam w Google, kampanii w mediach społecznościowych, porównywarek cenowych albo z bazy klientów, których już masz. Każdy z tych kanałów kosztuje, a koszt jednego zamówienia od nowego klienta bywa na starcie wyższy niż prowizja na Allegro.

Dlatego sklep bez planu na ruch jest najdroższą opcją ze wszystkich. Zanim zamówisz wdrożenie, odpowiedz sobie, skąd przyjdzie pierwsze sto zamówień i ile będzie kosztowało każde z nich. Jeśli nie masz odpowiedzi, zacznij od Allegro i wróć do sklepu, gdy będziesz wiedzieć, którzy klienci wracają.

Przykład: ten sam produkt policzony w obu kanałach

Poniższe wyliczenie pokazuje mechanikę, a nie realne stawki. Wszystkie kwoty i procenty są założeniami przyjętymi do przykładu. Przed decyzją podstaw własne liczby: aktualną stawkę prowizji z cennika Allegro dla twojej kategorii, stawkę twojego operatora płatności i realny koszt reklamy w twojej branży. Dla uproszczenia pomijamy VAT.

Założenia: produkt sprzedawany za 200 zł, koszt zakupu towaru 110 zł, pakowanie 3 zł. Na Allegro: prowizja 10%, udział w kosztach dostawy 5 zł, reklama średnio 8 zł na zamówienie. We własnym sklepie: prowizja operatora płatności 1,5%, koszt pozyskania nowego klienta z reklam 30 zł, koszt powrotu klienta z newslettera 2 zł, koszty stałe sklepu 300 zł miesięcznie rozłożone na 100 zamówień, czyli 3 zł na zamówienie.

Pozycja na jedno zamówienieAllegroSklep, nowy klientSklep, klient powracający
Cena sprzedaży200 zł200 zł200 zł
Koszt towaru-110 zł-110 zł-110 zł
Pakowanie-3 zł-3 zł-3 zł
Prowizja platformy lub operatora płatności-20 zł-3 zł-3 zł
Dostawa po stronie sprzedawcy-5 zł0 zł0 zł
Pozyskanie zamówienia (reklama, newsletter)-8 zł-30 zł-2 zł
Koszty stałe sklepu na zamówienie0 zł-3 zł-3 zł
Zostaje na zamówieniu54 zł51 zł79 zł

Przy tych założeniach pierwsze zamówienie we własnym sklepie daje mniej niż zamówienie na Allegro. Różnica odwraca się dopiero przy powrocie klienta: każde kolejne zamówienie w sklepie zostawia 79 zł, a na Allegro nadal 54 zł, bo prowizja i reklama są naliczane od każdej sprzedaży. Klient, który kupi u ciebie pięć razy w roku, zostawia w sklepie 51 + 4 x 79 = 367 zł, a na Allegro 5 x 54 = 270 zł.

Z przykładu wynikają trzy wnioski, które nie zależą od konkretnych stawek. Po pierwsze, własny sklep wygrywa tylko wtedy, gdy klienci wracają, a ty masz jak ich do tego zachęcić. Po drugie, koszty stałe sklepu rozkładają się na liczbę zamówień, więc przy 20 zamówieniach miesięcznie te same 300 zł to 15 zł na zamówienie, a nie 3 zł. Po trzecie, jeśli koszt pozyskania nowego klienta w twojej branży wynosi 60 zł, a nie 30 zł, sklep wychodzi na plus dopiero przy drugim lub trzecim powrocie.

➜
Wskazówka

Zanim zbudujesz sklep, sprawdź w historii zamówień z Allegro, ilu kupujących kupiło u ciebie więcej niż raz. W zamówieniach widać login kupującego, więc powroty da się policzyć. Jeśli powroty są rzadkie, własny sklep będzie trudno spiąć finansowo, bez względu na to, jak dobrze zostanie zrobiony.

Czyj jest klient i kto ustala zasady

Na Allegro kupujący jest klientem platformy, a ty realizujesz jego zamówienie. Adres e-mail kupującego widzisz w postaci zamaskowanej, w domenie allegromail.pl. Wiadomość wysłana na ten adres dociera do klienta, ale nie znasz jego prawdziwego adresu i nie możesz go użyć poza obsługą zamówienia. Oceny i historia sprzedaży są przypisane do twojego konta na Allegro i nie przeniesiesz ich nigdzie indziej.

Regulamin Allegro ogranicza też kierowanie kupujących do sprzedaży poza platformą. Oferta z linkiem do własnego sklepu i zachętą do zakupu taniej poza Allegro to naruszenie zasad. Przed włożeniem do paczki czegokolwiek, co prowadzi do twojego sklepu, sprawdź aktualne brzmienie regulaminu. Sprzedawcy robią to różnie, ale ryzyko ponosi konto, na którym opiera się twoja sprzedaż.

We własnym sklepie klient zostawia prawdziwy adres e-mail i może zgodzić się na komunikację marketingową. Możesz wysłać mu przypomnienie, gdy kończy mu się produkt, zaproponować rabat na urodziny firmy albo poinformować o nowej dostawie. Każdy z tych kontaktów to zamówienie bez kosztu reklamy, czyli ta kolumna "klient powracający" z przykładu wyżej. Warunek jest jeden: zgoda musi być zebrana dobrowolnie, osobno od akceptacji regulaminu i z możliwością wycofania, więc mechanizm zbierania zgód zaplanuj przy wdrożeniu, a nie po roku sprzedaży.

Sprzedając wyłącznie na Allegro, opierasz firmę na zasadach, na które nie masz wpływu. Platforma może zmienić cennik prowizji, warunki programu Smart, zasady rankingu ofert albo wymagania wobec sprzedawców. Każda taka zmiana dotyczy wszystkich sprzedawców jednocześnie, a twoja jedyna reakcja to dostosowanie się albo przeniesienie sprzedaży, której nie masz dokąd przenieść.

Druga forma zależności to konto. Naruszenie regulaminu, spór z kupującym albo seria negatywnych ocen może skutkować ograniczeniem konta. Dla firmy, której cała sprzedaż przechodzi przez jedno konto, zawieszenie nawet na kilka dni oznacza brak przychodu w tym czasie. Własny sklep nie usuwa tego ryzyka, ale sprawia, że przestaje ono dotyczyć całej sprzedaży.

Nie oznacza to, że Allegro jest ryzykowne, a sklep bezpieczny. Własny sklep ma swoje zależności: od reklam w Google, których ceny też się zmieniają, od operatora płatności, od hostingu. Różnica polega na tym, że w sklepie masz kilka niezależnych źródeł i żadne z nich nie kontroluje jednocześnie ruchu, płatności i kontaktu z klientem.

Skąd ruch: Allegro go daje, sklep musi go zdobyć

Allegro rozwiązuje problem ruchu za ciebie. Klient szuka produktu, a twoja oferta pojawia się w wynikach od dnia wystawienia. O jej pozycji decydują cena, warunki dostawy, jakość obsługi i reklama, ale sam ruch istnieje. To największa przewaga platformy i powód, dla którego większość firm zaczyna sprzedaż online właśnie tam.

Własny sklep musi zbudować ruch z kilku źródeł. Google pozwala pokazywać produkty w zakładce Zakupy bezpłatnie, po przesłaniu pliku produktowego do Google Merchant Center, a za wyższe pozycje płacisz w reklamach produktowych. Porównywarki cenowe, takie jak Ceneo, pobierają opłatę za kliknięcie. Wyszukiwarka zaczyna przyprowadzać ruch na opisy produktów i kategorii po miesiącach pracy nad treścią. Media społecznościowe i newsletter działają najlepiej przy produktach, o których ludzie chcą czytać i które chcą pokazywać.

Każde z tych źródeł wymaga pracy albo budżetu, a zwykle obu. Sklep, który po uruchomieniu czeka na klientów, nie dostanie ich, bo nikt nie wie, że istnieje. Firmy, które dobrze przechodzą z marketplace'u na własny sklep, zwykle mają już wcześniej jeden z tych kanałów: społeczność w mediach społecznościowych, bazę klientów stacjonarnych albo rozpoznawalną nazwę produktu.

Nazwa marki jest tu szczególnie ważna. Klient, który kupił na Allegro produkt z twoją marką na opakowaniu i chce go kupić ponownie, może wpisać nazwę marki w Google. Jeśli znajdzie twój sklep, trafia do kanału, w którym zostaje. Jeśli sprzedajesz cudze produkty bez własnej marki, ten mechanizm nie działa, bo klient wróci na Allegro i kupi u najtańszego sprzedawcy.

Obowiązki prawne w obu kanałach

Część obowiązków wobec konsumentów dotyczy cię niezależnie od tego, gdzie sprzedajesz. Klient kupujący na odległość ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 14 dni bez podania przyczyny, z wyjątkami przewidzianymi w przepisach. Reklamacje z tytułu niezgodności towaru z umową obsługujesz tak samo na Allegro i we własnym sklepie. Od 2021 roku część tych uprawnień przysługuje także przedsiębiorcom prowadzącym jednoosobową działalność, gdy zakup nie ma dla nich charakteru zawodowego.

Od 1 stycznia 2023 roku przy obniżce ceny musisz pokazać najniższą cenę produktu z 30 dni przed obniżką. Od 13 grudnia 2024 roku unijne rozporządzenie o ogólnym bezpieczeństwie produktów wymaga, żeby oferta online zawierała między innymi dane producenta, dane podmiotu odpowiedzialnego w UE, identyfikację produktu oraz ostrzeżenia i informacje o bezpieczeństwie. Oba obowiązki dotyczą każdego kanału sprzedaży.

Różnica leży w tym, kto przygotowuje narzędzia. Na Allegro formularz oferty ma pola na dane wymagane przepisami, część zasad sprzedaży określa regulamin platformy, a warunki zwrotów i reklamacji ustawiasz w gotowych formularzach. We własnym sklepie odpowiadasz za regulamin, politykę prywatności, informacje przedumowne, mechanizm liczenia najniższej ceny i pola na dane o bezpieczeństwie produktu, a sklep musi to wszystko technicznie obsłużyć.

Dochodzi dostępność cyfrowa. Od 28 czerwca 2025 roku obowiązuje ustawa wdrażająca europejski akt o dostępności, która obejmuje między innymi usługi handlu elektronicznego. Mikroprzedsiębiorcy świadczący usługi są co do zasady z tych obowiązków wyłączeni, ale większe firmy muszą zadbać o dostępność sklepu. Jeśli nie wiesz, czy przepisy cię obejmują, sprawdź to przed wdrożeniem, bo dostosowanie gotowego sklepu kosztuje więcej niż zaplanowanie tego od początku.

Które produkty lepiej sprzedają się na Allegro, a które we własnym sklepie

Allegro sprawdza się najlepiej przy produktach, które klient zna, zanim zacznie szukać. Elektronika z konkretnym numerem modelu, części zamienne, popularne akcesoria, książki, zabawki znanych marek. Klient wpisuje nazwę produktu, porównuje ceny i czas dostawy, kupuje u tego, kto wypada najlepiej. Wybór sprzedawcy jest drugorzędny, a platforma, która zbiera wszystkie oferty w jednym miejscu, obsługuje go najlepiej.

Własny sklep sprawdza się przy produktach, które klient kupuje regularnie i od sprawdzonego sprzedawcy. Kawa z palarni, karma dla zwierząt, kosmetyki, suplementy, materiały eksploatacyjne dla firm. Klient, który raz znalazł produkt pasujący do jego potrzeb, chce kupować go ponownie bez szukania od nowa, a przypomnienie e-mailem albo subskrypcja z automatyczną dostawą zamienia go w stały przychód.

Drugi typ produktów dla własnego sklepu to produkty wymagające wyjaśnienia lub konfiguracji. Meble na wymiar, produkty personalizowane, zestawy konfigurowane przez klienta, produkty z doradztwem przed zakupem. Formularz oferty na marketplace'ie nie pomieści konfiguratora ani poradnika, a klient potrzebuje ich, żeby podjąć decyzję. Własny sklep może mieć dokładnie taki proces zakupu, jakiego wymaga produkt.

Trzeci typ to sprzedaż do firm. Klient biznesowy oczekuje indywidualnego cennika, zamówień z odroczoną płatnością, faktur zbiorczych i historii zamówień dla kilku osób z firmy. Allegro ma rozwiązania dla kupujących firmowych, ale sklep z cennikiem przypisanym do konkretnego klienta i integracją z jego systemem zamówień to inny poziom obsługi, który trudno odtworzyć na platformie ogólnej.

Cecha produktu lub klientaLepiej na AllegroLepiej we własnym sklepie
Częstotliwość zakupuraz albo rzadkoregularnie, co tydzień lub miesiąc
Porównywalnośćten sam produkt u wielu sprzedawcówwłasna marka, produkt trudny do porównania
Proces zakupuwybór z listy, jedna decyzjakonfiguracja, doradztwo, personalizacja
Rodzaj klientakonsument szukający najlepszej cenystały klient, firma z indywidualnymi warunkami
Etap firmystart, test popytu, brak budżetu na ruchznana marka, baza klientów, własne kanały ruchu

Model mieszany: Allegro do pozyskania, sklep do powrotów

Wiele firm nie wybiera między kanałami, tylko przypisuje im różne zadania. Allegro służy do pozyskiwania nowych klientów, bo tam szukają produktów osoby, które cię nie znają. Własny sklep służy klientom, którzy już znają markę i chcą kupować bez pośrednika, oraz produktom, których nie opłaca się wystawiać na platformie.

Warunkiem technicznym jest wspólny stan magazynowy. Jeśli ten sam produkt sprzedajesz w dwóch miejscach, a stany aktualizujesz ręcznie, prędzej czy później sprzedasz ostatnią sztukę dwa razy i jedno z zamówień będziesz musiał anulować. Na Allegro anulowanie zamówienia z winy sprzedawcy może odbić się na ocenie jakości sprzedaży. Allegro udostępnia publiczne API, przez które sklep może wystawiać oferty, pobierać zamówienia i aktualizować stany, więc synchronizację da się zautomatyzować.

Integrację można zrealizować na dwa sposoby. Pierwszy to zewnętrzny system do sprzedaży wielokanałowej, który łączy sklep, Allegro i inne kanały w jednym panelu, rozliczany abonamentem. Drugi to integracja wbudowana bezpośrednio w sklep, która nie wymaga dodatkowego abonamentu, ale musi być utrzymywana przy zmianach po stronie API Allegro. Wybór zależy od liczby kanałów: przy dwóch bezpośrednia integracja bywa prostsza, przy pięciu system zewnętrzny zwykle wychodzi taniej.

Model mieszany wymaga też polityki cenowej. Jeśli produkt kosztuje na Allegro tyle samo co w sklepie, klient nie ma powodu przejść do sklepu, ale jeśli jest wyraźnie tańszy w sklepie, platforma może to potraktować jako zachętę do zakupu poza nią. Najczęściej sklep wyróżnia się nie ceną, tylko tym, czego na Allegro nie ma: programem lojalnościowym, subskrypcją, pełną ofertą, zestawami, bezpośrednim kontaktem.

Technologia własnego sklepu: abonament, open source czy sklep pisany pod firmę

Kiedy decyzja o własnym sklepie zapadnie, pozostaje wybór technologii. Każda z trzech dróg ma przypadki, w których jest najlepsza, i nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.

RozwiązanieKoszt startuKoszt stałyOgraniczeniaKiedy ma sens
Platforma abonamentowa (np. Shoper, Shopify)niskiabonament miesięczny, czasem prowizjafunkcje tylko te, które przewidział dostawcastart, typowy asortyment, brak zespołu technicznego
System open source (np. WooCommerce, PrestaShop)średnihosting, licencje wtyczek, aktualizacjekażda nietypowa funkcja to wtyczka lub modyfikacjaśredni sklep z typowymi procesami i budżetem na opiekę
Sklep pisany pod firmęwyższyhosting i rozwójbrak gotowego ekosystemu wtyczeknietypowy proces zakupu, integracje, B2B, duża skala

Platforma abonamentowa jest najszybszą drogą do działającego sklepu. Nie myślisz o serwerze, aktualizacjach ani bezpieczeństwie. Problemem jest wszystko, czego dostawca nie przewidział: nietypowy konfigurator, cennik dla firm z rabatami per klient, specyficzna integracja z hurtownią. Takie funkcje albo są niedostępne, albo wymagają obejść, które psują się przy zmianach platformy.

System open source daje więcej swobody, ale przenosi na ciebie utrzymanie. Aktualizacje systemu i wtyczek, kompatybilność między nimi, bezpieczeństwo i wydajność przy większym ruchu to stały koszt, który trzeba zaplanować. Sklep z kilkudziesięcioma wtyczkami od różnych autorów bywa trudny do rozwijania, bo każda zmiana może zepsuć coś w innym miejscu.

Sklep pisany pod firmę ma sens, gdy proces sprzedaży odbiega od typowego koszyka: sprzedaż do firm z indywidualnymi cenami, produkty konfigurowane, subskrypcje, integracje z systemami magazynowymi i księgowymi. Wyższy koszt startu zwraca się tym, że każda funkcja działa dokładnie tak, jak wymaga tego twój proces, a kod należy do ciebie i może go rozwijać dowolny wykonawca.

Jak rozliczyć wdrożenie, żeby koszt startu nie zjadł pierwszego roku

Najczęstsza bariera przed własnym sklepem to nie koszt utrzymania, tylko jednorazowy wydatek na wdrożenie, który trzeba ponieść, zanim sklep sprzeda cokolwiek. Firma, która dziś sprzedaje na Allegro i płaci prowizję tylko od sprzedaży, musi nagle zapłacić z góry za kanał, który zacznie zarabiać za kilka miesięcy.

Dlatego przy sklepach proponujemy nie tylko jednorazową wycenę. Wdrożenie sklepu można u nas rozliczyć procentowo, co jest bliższe modelowi prowizyjnemu znanemu z marketplace'u niż jednorazowa faktura na start, albo w ramach współpracy miesięcznej, która obejmuje hosting, monitoring i dalszy rozwój sklepu. Ceny sklepów i e-commerce zaczynają się od 1 699 zł, a konkretną kwotę podajemy po ustaleniu zakresu, terminu i wymagań. Szczegóły zakresu opisujemy na stronie sklepów internetowych, a integracje z innymi systemami na stronie integracji i automatyzacji, od 299 zł.

Przy jednorazowym rozliczeniu płatność dzielimy najczęściej na trzy części: zaliczka, połowa projektu i oddanie. W cenie jest zapas na poprawki równy 15% czasu projektu, a w trakcie masz dostęp do repozytorium i wersji testowej sklepu. Po oddaniu dostajesz pełne prawa do kodu i dokumentację, więc sklep może rozwijać inny wykonawca, a monitoring działania jest darmowy, najczęściej przez 90 dni.

Niezależnie od tego, z kim zbudujesz sklep, zanim podpiszesz umowę, sprawdź trzy rzeczy. Czy dane produktów i zamówień da się wyeksportować, gdy zechcesz zmienić platformę. Czy kod i domena należą do ciebie. Czy koszty stałe po roku są opisane równie dokładnie jak koszt wdrożenia. Pozostałe punkty, które warto sprawdzić w ofercie, zebraliśmy w tekście jak czytać wycenę software house'u.

Od czego zacząć

Jeśli jeszcze nie sprzedajesz online, zacznij od Allegro. Wystawienie ofert kosztuje niewiele, ruch jest od pierwszego dnia, a po kilku miesiącach wiesz, które produkty się sprzedają, po jakiej cenie i ilu klientów wraca. To dane, bez których planowanie własnego sklepu jest zgadywaniem.

Jeśli sprzedajesz na Allegro od dłuższego czasu, policz trzy liczby z historii zamówień: udział klientów, którzy kupili więcej niż raz, łączną kwotę prowizji i reklam z ostatnich 12 miesięcy oraz marżę na najlepiej sprzedających się produktach. Podstaw je do przykładu z tego artykułu w miejsce założeń. Jeśli koszty kanału za rok są wyższe niż koszt wdrożenia i utrzymania sklepu, a klienci wracają, własny sklep ma uzasadnienie finansowe.

Jeśli masz własną markę, stałych klientów albo produkty wymagające konfiguracji, zaplanuj sklep od razu jako drugi kanał obok Allegro, ze wspólnym stanem magazynowym. Opisz nam asortyment, obecne kanały sprzedaży i procesy przez formularz kontaktowy. Wycena jest bezpłatna, odpowiadamy w ciągu godziny i rozmawiasz z osobą, która będzie pisać kod sklepu.