
Czy połączycie system, którego nie ma na liście?
IntegracjeTak, jeśli ma API, eksport danych albo webhooki. Lista to integracje, o które pytacie najczęściej, a nie wszystko, co potrafimy połączyć.
Wycena, płatności, umowa, proces, gwarancja, utrzymanie, bezpieczeństwo i technologie w jednym miejscu. Każdy temat prowadzi do strony, na której rozpisaliśmy szczegóły.
Pytania z pierwszej wiadomości, z odpowiedziami takimi, jakie dostajesz od nas w rozmowie.
Jak zacząć współpracę?
Napisz przez formularz albo na Discordzie i opisz projekt w kilku zdaniach. Odpowiadamy w ciągu godziny, z pytaniami albo od razu z bezpłatną wyceną.
Nie mam specyfikacji. Czy to problem?
Nie. Większość klientów przychodzi z pomysłem. Na rozmowie ustalamy zakres i priorytety, a potem spisujemy je w dokumencie, który jest podstawą wyceny.
Co przygotować przed rozmową?
Nic obowiązkowego. Pomaga cel projektu, przykłady stron albo aplikacji, które Ci się podobają, orientacyjny budżet i termin. Projekt graficzny i treści nie są potrzebne na start.
Czy bierzecie małe projekty?
Tak, od jednej strony, bota albo pluginu po pełny system. Jeśli Twój projekt lepiej zrobi ktoś inny, powiemy to wprost, zanim dostaniesz wycenę.
Mam gotowy projekt w Figmie. Wdrożycie go?
Tak. Gotowy projekt wdrażamy bezpośrednio, co zwykle skraca czas i obniża koszt. Możemy też pracować w Twoim istniejącym systemie designu.
Nie mam projektu graficznego. Co wtedy?
Projektujemy razem z Aphrodi, agencją graficzną i brandingową: makiety i klikany prototyp powstają wspólnie, projekt graficzny w Aphrodi, a kod u nas. Kontakt z Tobą zostaje po naszej stronie.
Mamy własny wzór umowy. Podpiszecie go?
Często tak. Prześlij wzór przed wyceną, a powiemy, które zapisy trzeba omówić.
Każda usługa ma w cenniku cenę startową. Kwotę dla Twojego projektu liczymy dla spisanego zakresu, a wycena jest bezpłatna.
Każda usługa ma cenę startową: landing page od 799 zł, strona firmowa od 1 499 zł, sklep internetowy od 2 499 zł, a aplikacja mobilna od 7 999 zł. Ceny wszystkich usług są w cenniku. Dwa projekty o tej samej nazwie potrafią różnić się zakresem kilkukrotnie, dlatego kwotę dla Twojego projektu liczymy dla jego zakresu.
Nie. Wycena jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
Na wiadomość odpowiadamy w ciągu godziny, z pytaniami albo od razu z wyceną. Przy większym projekcie umawiamy rozmowę na 30 do 60 minut i spisujemy zakres.
Nie. Wystarczy kilka zdań o tym, co chcesz zbudować i dla kogo. Dopytamy o to, co zmienia cenę.
Kwota dla spisanego zakresu albo stawka przy rozliczeniu za czas, podstrony, funkcje i integracje wymienione z nazwy, to, czego wycena nie obejmuje, termin każdego etapu i całości oraz etapy płatności.
To, czego nie widać na ekranie: liczba unikalnych ekranów i podstron, integracje z płatnościami, KSeF czy innymi systemami oraz role i uprawnienia. Mniej ważą projekt graficzny, treści, liczba języków i termin, choć bardzo krótki termin też zmienia cenę.
Przynieś gotowy projekt graficzny i teksty, zacznij od mniejszego zakresu, a resztę zaplanuj w kolejnych etapach. Tam, gdzie wystarczą, używamy gotowych dodatków.
Tylko wtedy, gdy zmieni się zakres, i tylko za Twoją zgodą na piśmie. Kwota z wyceny obowiązuje dla zakresu, który w niej spisaliśmy.
Hosting z monitoringiem, utrzymanie i rozwój po gwarancji oraz płatne usługi zewnętrzne, na przykład modele AI. Mówimy o nich przed startem, a cena projektu obejmuje wersję testową, wdrożenie z dokumentacją i gwarancję.
Stała cena, rozliczenie za czas albo abonament: model dobieramy do projektu i zapisujemy w zleceniu przed startem. Przykłady są na stronie Modele rozliczeń.
| Stała cenaza spisany zakres | Rozliczenie za czasza przepracowany czas | Abonamentco miesiąc | |
|---|---|---|---|
| Kiedy proponujecie który model? | Stała cenaZakres da się spisaćGdy całość można opisać przed startem. Tak pracujemy najczęściej. | Rozliczenie za czasZakres się zmieniaGdy kolejne funkcje zależą od pierwszych użytkowników. | AbonamentProjekt już działaGdy potrzebuje stałej opieki: aktualizacji, kopii zapasowych i drobnych zmian co miesiąc. |
| Jak ustalana jest kwota? | Stała cenaJedna kwota za spisane funkcje, zapisana w zleceniu razem z terminem. | Rozliczenie za czasStawka ze zlecenia, a suma wynika z czasu, który faktycznie przepracujemy. | AbonamentOpłata miesięczna i zakres opieki ustalone przed startem, wyceniane do projektu. |
| Skąd wiem, za co płacę? | Stała cenaGotową pracę sprawdzasz na wersji testowej przed odbiorem. | Rozliczenie za czasCo tydzień podsumowanie: zadania z czasem, to, co w toku, decyzje do podjęcia i plan na kolejny tydzień. | AbonamentRegularne podsumowanie tego, co zostało zrobione i ile czasu zajęło. |
| Co, gdy chcę coś dodać? | Stała cenaZmiana wchodzi do zakresu po potwierdzeniu na piśmie, z nową kwotą i terminem (pkt 3.3 regulaminu). | Rozliczenie za czasKierunek zmieniasz bez aneksu, a kolejność planu na następny tydzień układasz po swojemu. | AbonamentDrobne zmiany są w zakresie opieki bez osobnej wyceny, nowe funkcje wyceniamy przed startem. |
| Czy mogę zmienić model w trakcie? | Stała cena, Rozliczenie za czas, AbonamentTak, za zgodą obu stron, a każdą zmianę zapisujemy w zleceniu. Często pierwszy etap idzie na stałej cenie, a dalszy rozwój za czas albo w abonamencie. | ||
Przy stałej cenie wybierasz jeden z dwóch harmonogramów i zapisujemy go w zleceniu. W żadnym nie płacisz z góry za całość.
Przy stałej cenie wybierasz jeden z dwóch harmonogramów: 50% zaliczki przed startem i 50% po odbiorze końcowym albo trzy równe części: zaliczkę przed startem, płatność po odbiorze etapu i płatność końcową po odbiorze końcowym. Wybór zapisujemy w zleceniu.
Nie. Poza zaliczką płacisz za etapy, które odebrałeś na wersji testowej.
Wtedy obowiązuje pierwszy wariant z regulaminu: 50% zaliczki przed startem i 50% po odbiorze końcowym (pkt 5.2).
Gdy projekt ma etapy, możesz wybrać trzy równe części: zaliczkę przed startem, płatność po odbiorze etapu i płatność końcową po odbiorze końcowym. Jeśli wolisz, zostaje pół na pół, z resztą po odbiorze końcowym.
W terminie uzgodnionym w zleceniu, zwykle przy każdym etapie harmonogramu. Faktury i ich stan widzisz w panelu klienta i opłacisz je z portfela jednym przyciskiem.
Nieopłacona faktura po terminie może wstrzymać prace albo dostęp do tego, co już dostarczyliśmy (pkt 5.3 regulaminu). Prace wracają po opłaceniu zaległej faktury.
Zaliczka i wynagrodzenie za wykonaną dotąd pracę zostają po naszej stronie (pkt 5.4 regulaminu). Szczegóły są w zleceniu.
Każdy projekt ma zlecenie z zakresem, kwotą i terminami, a kod po opłaceniu całości jest Twój.
Po odbiorze końcowym i opłaceniu całego wynagrodzenia. Wtedy przechodzą na Ciebie pełne prawa majątkowe do kodu, grafik i materiałów stworzonych dla Ciebie (pkt 6.1 regulaminu).
Tak. Przekazujemy go w prywatnym repozytorium Git z całą historią albo w archiwum, bez blokad licencyjnych i bez uzależnienia od naszej infrastruktury.
Tak. Kod nie zależy od naszej infrastruktury, a dokumentacja uruchomienia pozwala przejąć go innemu zespołowi.
Gdy potwierdzimy przyjęcie zlecenia na piśmie, także elektronicznie, albo gdy opłacisz zaliczkę (pkt 3.1 regulaminu). Model, kwota i harmonogram płatności są wtedy już w zleceniu.
Biblioteki i frameworki zachowują własne licencje (pkt 6.3 regulaminu). Nie przechodzą na nikogo na własność, a korzystasz z nich na zasadach tych licencji.
Nasza odpowiedzialność za zlecenie jest ograniczona do kwoty, którą za nie zapłaciłeś (pkt 8.2). Za treści, dane i materiały, które nam przekazujesz, odpowiadasz Ty (pkt 8.3).
Nie publikujemy wzoru, bo każde zlecenie powstaje dla konkretnego projektu. Zakres i warunki widzisz w wycenie, zanim cokolwiek potwierdzisz.
O istotnych zmianach informujemy co najmniej 14 dni wcześniej (pkt 19.1). Zakres, terminy i kwota Twojego projektu są zapisane w zleceniu.
Od pierwszej rozmowy do przekazania kodu: co się dzieje, kiedy to widzisz i co jest po Twojej stronie.
Siedem kroków: pierwszy kontakt i wycena, onboarding w panelu klienta, prototyp interfejsu, tworzenie oprogramowania, testy z buforem na poprawki, wdrożenie z przekazaniem kodu i wsparcie po starcie. Przechodzi przez nie każdy projekt, od jednorazowej strony po produkt subskrypcyjny. Od podpisania umowy projekt ma w panelu klienta własną kartę: status, wartość i opłaconą część, link do projektu w Figmie i do wersji testowej oraz cel ustalony na starcie. Gdy etap czeka na Twój odbiór, karta mówi to na samej górze i prowadzi prosto do odbioru. Każdy krok opisuje strona Jak pracujemy.
Od kilku dni przy prostej stronie po kilka miesięcy przy rozbudowanej aplikacji. Termin każdego etapu i całości jest w wycenie, razem z kwotą i listą tego, co wycena obejmuje, a przy większym projekcie ustalamy go na rozmowie przed wyceną. Harmonogram widzisz potem w panelu klienta: każdy etap ma nazwę, datę i krótki opis, na przykład warsztat i zakres, makieta, projekt graficzny czy pierwsze widoki panelu. Obie strony patrzą na te same daty, więc nie trzeba pytać mailem, kiedy będzie kolejna część.
Wersja testowa działa od pierwszych dni projektu, pod osobnym adresem. Każdy etap sprawdzasz na niej, zanim trafi na produkcję, a raz w tygodniu dostajesz podsumowanie: co zrobione, co dalej i jakie decyzje są potrzebne. Jeszcze przed kodem widzisz makiety kluczowych ekranów, bo zmiana układu kosztuje wtedy godziny, a nie tygodnie przepisywania. Oddany etap czeka w panelu na Twój odbiór, z podglądem i liczbą rund poprawek, które zostały w cenie: odbierasz go jednym przyciskiem albo opisujesz, co trzeba poprawić.
Cele, treści i materiały dostarczone na czas, decyzje i odbiór kolejnych etapów oraz dostępy do kont, które są na Twoją firmę. Gdy materiały przyjdą później, termin przesuwa się o to opóźnienie (pkt 4.2 regulaminu). Materiały wrzucasz do dokumentów projektu, a pytania i decyzje idą przez czat w panelu, gdzie odpisuje opiekun projektu i daje znać, kiedy zmiana jest już na wersji testowej. Specyfikacji nie musisz pisać sam: wystarczy, że powiesz, co ma powstać i dla kogo, a resztę dopytamy.
Tak. To normalne, bo dopiero działająca wersja pokazuje rzeczy, których nie widać na szkicu. Najpierw ustalamy razem, czy to poprawka w ramach zakresu, czy nowy zakres, i zapisujemy to, zanim zaczniemy pracę. Nowy zakres obie strony potwierdzają na piśmie razem z nową kwotą i terminem (pkt 3.3 regulaminu), a potwierdzona zmiana trafia do dokumentów projektu w panelu. Leży tam obok zamówienia i regulaminu z datą wersji, każdy plik z informacją, kto go dodał i kiedy.
Działający projekt na produkcji z monitoringiem, repozytorium z historią zmian, opis uruchomienia i wdrażania oraz konta zapisane na Twoją firmę. Przez projekt przechodzimy razem z Twoim zespołem na rozmowie. W panelu zostaje raport przekazania z odhaczoną każdą pozycją: repozytorium przeniesione na konto firmy, archiwum kodu z dnia odbioru, dokumentacja, domena, hosting i klucze usług zewnętrznych wygenerowane na nowo na Twoich kontach. Po pełnej płatności prawa majątkowe do kodu przechodzą na Twoją firmę, a nasze dostępy usuwamy i potwierdzamy to w tym samym raporcie.
Zespół specjalistów bez zbędnych pośredników: o projekcie rozmawiasz z ludźmi, którzy go budują.

Z tej strony Michał Fox, założyciel VulCode. Obiecuję, że o Twoim projekcie nie będziesz rozmawiać przez pośredników: pytanie o funkcję, termin albo błąd trafia od razu do osoby, która prowadzi Twój projekt.
Z osobą, która prowadzi Twój projekt. Nie ma u nas pośredników, więc pytanie o funkcję, termin albo błąd trafia od razu do niej.
Nie o projekcie. Zakres, wycenę i rozwiązania omawiasz bezpośrednio z osobą, która potem prowadzi Twój projekt.
Na kanale projektu na Discordzie albo Slacku, z cotygodniowym podsumowaniem postępów. Gdy coś wymaga szybkiej decyzji, umawiamy krótkie spotkanie wideo.
Na pierwszą wiadomość w ciągu godziny. Na kanale projektu odpowiadamy na bieżąco, a pilne sprawy po starcie zgłaszasz w panelu klienta.
Po polsku albo po angielsku: na kanale projektu, na wideo i na miejscu.
Mówimy to przed wyceną. Część prac może wykonać podwykonawca, na co pozwala regulamin (pkt 4.3), a odpowiedzialność za całość i kontakt z Tobą zostają po naszej stronie.
Jedno bezpłatne konto na wszystko, co robimy razem: harmonogram, raporty, dokumenty, czat, faktury i zgłoszenia.
W zakładce Projekty wypełniasz formularz: nazwa, cel, grupa docelowa, orientacyjny budżet i termin. Wycenę przygotujemy i wyślemy w czacie projektu.
W części Wsparcie: temat, projekt, priorytet, opis i pliki, na przykład zrzut ekranu, do 20 MB każdy. Pilną sprawę możesz też napisać na kanale projektu.
W oknie projektu: Harmonogram pokazuje etapy z terminami, a Raporty kolejne raporty z prac, każdy z datą. Na przeglądzie widać też, jaka część budżetu każdego projektu jest opłacona.
Z pierwszego ekranu po zalogowaniu: wycena do akceptacji albo etap do odbioru stoi na górze przeglądu, z przejściem prosto do projektu.
W zakładce Płatności: faktury z numerem, kwotą i statusem, historia wpłat i saldo portfela. Fakturę opłacisz z portfela jednym przyciskiem.
Tak. Panel zainstalujesz jak aplikację na telefonie i komputerze, a e-mail, Discord i powiadomienia push włączasz osobno dla każdej kategorii.
Błędy z naszej realizacji poprawiamy bezpłatnie przez okres zapisany w zleceniu, liczony od odbioru końcowego.
Okres dla Twojego projektu zapisujemy w zleceniu.
Okres zapisujemy w zleceniu i liczymy od odbioru końcowego. Standardowo to 90 dni, przy bardzo małych zleceniach 30 dni, a przy większych projektach 180 albo 365 dni.
Nic. Poprawki błędów wynikających z naszej pracy są w cenie projektu i nie wyceniamy ich osobno.
Usuwanie błędów wynikających z naszej realizacji (pkt 7.2 regulaminu). Nie obejmuje zmian funkcjonalnych, błędów po modyfikacjach kodu przez kogoś innego ani problemów po stronie hostingu i infrastruktury.
Nie. Nowe funkcje i zmiany robimy w planie utrzymania albo jako osobne zlecenie, z wyceną przed startem.
Nie. Błędy po modyfikacji kodu przez Ciebie albo inny zespół są poza gwarancją. Możemy je poprawić po osobnej wycenie.
Wsparcie techniczne świadczymy odpłatnie na podstawie osobnej umowy albo w planie utrzymania (pkt 7.3 regulaminu).
Co dzieje się po starcie: monitoring, hosting, aktualizacje i to, jak zgłaszasz problemy.
Z naszego monitoringu Pharos, a nie od Twoich klientów. Pharos sprawdza stronę co 30 sekund, certyfikat SSL co godzinę i pilnuje, czy nocna kopia zapasowa się zrobiła. Alarm włącza się, gdy strona zwraca błąd zamiast treści albo odpowiada wolniej niż w 5 sekund, a kopia, po której przez 26 godzin nie przyjdzie sygnał, też liczy się jako awaria. Stan każdego monitora i otwarte incydenty widać na stronie statusu, a dostępność liczy się uczciwie: czas bez pomiaru to brak danych, a nie działanie.
Najpierw przywracamy działanie, potem szukamy przyczyny. Pharos zakłada na Discordzie wiadomość z wątkiem, którą potwierdzamy i prowadzimy do końca, także z telefonu, a od przyczyny zależy, czy naprawa jest w gwarancji, w planie utrzymania, czy po osobnej wycenie. Na stronie statusu incydent ma swoją wagę, stan i informację, czy ktoś już go potwierdził, więc widać, że sprawa jest w rękach zespołu. Błąd z naszej realizacji poprawiamy bez dopłaty przez okres gwarancji zapisany w zleceniu (pkt 7.2 regulaminu), a o pozostałych przypadkach mówimy po ocenie zgłoszenia.
Wdrożenie rusza samo, gdy zatwierdzimy zmiany, a nieudany test zatrzymuje cały proces. Nowa wersja startuje obok działającej, dostaje ruch dopiero po udanym sprawdzeniu, a błąd w trakcie przywraca poprzednią wersję. Podsumowanie każdego wdrożenia pokazuje kroki z czasem i wynikiem: testy i build, start nowej wersji, sprawdzenie zdrowia, przełączenie ruchu i ewentualny powrót. Stara wersja zostaje na serwerze, więc powrót do niej to jedno polecenie, a historia ostatnich wdrożeń mówi, które przeszły, które wróciły do poprzedniej wersji i które zatrzymały czerwone testy.
Hosting z monitoringiem, aktualizacje bibliotek z poprawkami bezpieczeństwa, regularne kopie zapasowe ze sprawdzeniem, czy da się je odtworzyć, i drobne zmiany bez osobnej wyceny za każdą rzecz. Test odtworzenia robimy na serwerze jak osobne zadanie: kopia jest przywracana, uruchamiana i usuwana, a każdy krok zostaje w logu zadań obok nocnych kopii. Plan dobieramy do projektu i wyceniamy indywidualnie, bo zależy od ruchu, liczby usług i tego, ile zmian planujesz. Hosting z monitoringiem doliczamy osobno, zależnie od projektu.
Nie. Możemy hostować projekt na naszej infrastrukturze w abonamencie albo wdrożyć go na Twoim koncie, na przykład w AWS, GCP albo Vercel, i przekazać pełny dostęp. Monitoring działa tak samo w obu przypadkach. Przy hostingu u nas serwer, domena, certyfikat SSL i monitoring są po naszej stronie, a koszt hostingu doliczamy osobno, zależnie od projektu. Hosting u Ciebie ma sens, gdy masz już konto u dostawcy albo własne serwery albo gdy dział IT wymaga, żeby dane zostały u Ciebie, a serwery, także na Proxmox VE, możemy przygotować w ramach DevOps.
Oceniamy, czy to gwarancja, plan utrzymania, czy nowa funkcja, i mówimy Ci to od razu. Poprawka trafia najpierw na wersję testową, a po Twojej akceptacji na produkcję. Zgłoszenie zakładasz w panelu klienta, w którym prowadziliśmy projekt, a pilną sprawę możesz też zgłosić na kanale projektu na Discordzie albo Slacku. Każde zgłoszenie ma numer, status, priorytet i całą rozmowę z załącznikami, a po wdrożeniu zostaje w historii panelu.
Jak chronimy Twój pomysł, dostępy i dane: przed rozmową, w trakcie projektu i po nim.
Tak. Jeśli projekt jest poufny, podpisujemy umowę o poufności jeszcze przed rozmową o szczegółach. Poufność obowiązuje też obie strony w trakcie realizacji (pkt 9.1 regulaminu).
Tylko jeśli nie zastrzeżesz poufności (pkt 6.2 regulaminu). Wystarczy jedno zdanie w zleceniu i projekt nie trafi do portfolio.
W prywatnym repozytorium Git, a nie w plikach przesyłanych mailem. Każda zmiana przechodzi przegląd i najpierw działa na wersji testowej.
Najlepiej załóż nam osobne konto z uprawnieniami tylko do tego, co robimy, a do serwera dodaj nasz klucz SSH. Po zakończeniu prac usuwasz konto albo jedną linijkę z kluczem.
Nie w tej samej wiadomości co login. Przy projekcie przekażesz je przez zgłoszenie w panelu klienta, a po zakończeniu prac zmień hasła, które nam podałeś.
Hasła przechowujemy wyłącznie jako skróty, a minimalna długość to 8 znaków. Po 30 nieudanych próbach w 15 minut logowanie z danego adresu jest blokowane, a sesja wygasa po 7 dniach.
Nie. Strona nie ustawia ani jednego pliku cookie i nie korzysta z Google Analytics. Statystyki liczy nasz własny system, z anonimizowanymi adresami IP.
Do 12 miesięcy od ostatniego kontaktu. Dane klienta przy zleceniu trzymamy przez czas umowy i 5 lat po jej zakończeniu. Szczegóły są na stronie RODO.
Pytania o projekt, który już działa: po innym wykonawcy, do audytu, migracji, poprawy w Google albo dostępności.
Technologię dobieramy do zadania, a nie zadanie do technologii. Wszystko poniżej piszemy w naszych repozytoriach na co dzień.
Strony, panele i sklepy w TypeScripcie i React z prerenderem, zaplecze w Node.js, a tam, gdzie to ma sens, Rust, Go, Python, PHP, C# oraz natywne Kotlin i Swift. Pełne zestawienie jest na stronie Technologie.
Tak, jeśli ma prerender. Ta strona generuje gotowy HTML każdej podstrony przy budowaniu, więc wyszukiwarka dostaje treść bez uruchamiania skryptów.
Możemy, jeśli to najlepszy wybór dla Twojego przypadku. Częściej polecamy rozwiązanie pisane pod cel, bo przy niestandardowych funkcjach WordPress szybko dochodzi do swoich granic. Doradzamy uczciwie, zanim dostaniesz wycenę.
Tak. Typy zostają w repozytorium razem z testami i przechodzą na Ciebie razem z prawami do kodu.
Najpierw sprawdzamy kod. Jeśli technologia jest poza tym, w czym pracujemy na co dzień, mówimy to przed wyceną, a nie w trakcie pracy.
Pierwsze tygodnie bywają wolniejsze niż w TypeScripcie, ale cała klasa błędów nie przechodzi kompilacji, więc mniej czasu idzie na poprawki po wdrożeniu. Dlatego wybieramy go do rdzeni, a nie do każdej strony.
Asystent, który odpowiada z Twoich dokumentów, podaje źródło i oddaje rozmowę człowiekowi, gdy nie zna odpowiedzi.
Z Twoich dokumentów: regulaminów, instrukcji i bazy wiedzy. Wyszukiwarka znajduje fragmenty, które najlepiej pasują do pytania, a model składa odpowiedź tylko z nich i podaje link do źródła.
Mówi wprost, że nie wie, i przekazuje rozmowę zespołowi jako zgłoszenie z całą treścią, więc klient nie musi pisać od nowa.
Tak. Okno czatu mówi o tym od pierwszej wiadomości, a obok jest przycisk rozmowy z człowiekiem. Tego wymaga art. 50 AI Act, który stosuje się od 2 sierpnia 2026.
Trafia do niego treść pytania i fragmenty dokumentów potrzebne do odpowiedzi, po usunięciu danych osobowych. Gdy to za dużo, model może działać na Twoim serwerze.
Każda rozmowa zostaje w dzienniku z pytaniem, użytymi źródłami i odpowiedzią. Przeglądamy pytania bez źródła i źle ocenione odpowiedzi, a braki uzupełniamy w bazie wiedzy.
Zależy od liczby rozmów, długości odpowiedzi i wybranego modelu. Liczymy to przed startem na aktualnym cenniku dostawcy i ustawiamy limity.
Łączymy sklep, ERP, płatności, kurierów i komunikatory, a powtarzalną pracę zamieniamy w przepływy, które działają same.

Tak, jeśli ma API, eksport danych albo webhooki. Lista to integracje, o które pytacie najczęściej, a nie wszystko, co potrafimy połączyć.

Zaczynamy od sprawdzenia, na czym działa Twój sklep albo system i jaki daje dostęp. Gdy czegoś brakuje, dopisujemy tę część po Twojej stronie, więc nie musisz zmieniać platformy.

Na środowisku testowym dostawcy albo na kopii Twojego systemu. Przechodzimy prawdziwe scenariusze, także błędy, anulowania i zwroty, i dopiero potem włączamy integrację na produkcji.

Integracja zapisuje każdą operację w dzienniku i sama ponawia te, które się nie udały. Gdy problem nie mija, dostajesz powiadomienie, a błędy z naszej pracy usuwamy w ramach gwarancji.

Proste rzeczy, jak treść e-maila albo adresat raportu, tak. Większe zmiany robimy na kopii i dopiero potem wdrażamy.

Przepływ najpierw sam ponawia krok. Jeśli to nie pomoże, sprawa trafia na listę do sprawdzenia, a zespół dostaje alert z numerem zamówienia, więc nic nie ginie po cichu.
Nowy sklep albo automatyzacja tego, który już sprzedaje: zamówienia, stany, wysyłka, zwroty i faktury.
Nie. Większość integracji podłączamy do obecnej platformy, a zmianę proponujemy dopiero wtedy, gdy platforma blokuje Twoje procesy.
BaseLinker wystarcza wielu sklepom i wtedy go konfigurujemy. Własny hub ma sens przy nietypowych procesach, dużej skali albo gdy płacisz za funkcje, których nie używasz.
Zmiana stanu idzie do wszystkich kanałów naraz, w chwili przyjęcia zamówienia. Towar jest najpierw rezerwowany, więc dwa zamówienia na ostatnią sztukę nie przejdą.
Tak. Etykieta generuje się z zamówienia, a numer śledzenia trafia do klienta sam. Podłączamy InPost, DPD, Furgonetkę i Apaczkę.
Formularz zwrotu i korekta zamówienia są częścią sklepu, a nie mailem do obsługi. Zwrot uruchamia korektę faktury i zwrot płatności w jednym przepływie.
Tak. Przy każdej obniżce obok ceny promocyjnej sklep pokazuje najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, liczoną z historii cen.
Faktura musi trafić do KSeF z systemu, w którym ją wystawiasz. Łączymy sklep albo ERP z KSeF i dodajemy obsługę trybu awaryjnego.
Aplikacja instalowana z linku albo natywna ze sklepu: co działa na iPhonie, bez internetu i z powiadomieniami.
Przy aplikacji webowej nie. Wchodzi na stronę i dodaje aplikację do ekranu jednym przyciskiem. Na Androidzie i komputerze przeglądarka sama to proponuje, a na iPhonie pokazujemy w aplikacji, jak dodać ją z menu Udostępnij. Od tej chwili aplikacja ma własną ikonę obok innych aplikacji i uruchamia się w oknie bez paska przeglądarki, a nie w karcie. Nowa wersja trafia do wszystkich przy następnym otwarciu, bez czekania na recenzję w sklepie.
Tak, można ją dodać do ekranu początkowego i uruchamiać jak aplikację. Powiadomienia push działają od iOS 16.4, ale tylko po dodaniu aplikacji do ekranu. Safari sam nie proponuje instalacji, więc aplikacja pokazuje, jak dodać ją z menu, a prośba o zgodę na powiadomienia pojawia się dopiero po kliknięciu przycisku w aplikacji, bo Safari pozwala o nią zapytać tylko po działaniu użytkownika. Tak działa nasz panel klienta: odpowiedzi w zgłoszeniach, nowe faktury, zmiany statusu projektu i nowe raporty przychodzą na ekran blokady.
To, co zaplanujemy razem: zwykle ostatnio otwarte ekrany i dane, które nie mogą się zdezaktualizować w niebezpieczny sposób. Zapisane dane aplikacja wysyła, gdy sieć wróci, a saldo czy statusy zawsze pobiera z serwera. Na przykład serwisant bez zasięgu widzi zlecenia pobrane rano z godziną pobrania, a protokół ze zdjęciami, podpis klienta i notatki czekają w telefonie na liście do wysłania. Stanów magazynu bez sieci aplikacja nie pokazuje, bo offline pokazujemy tylko to, co nie może skłamać. Co ma działać bez sieci, spisujemy już przy zakresie, razem z listą ekranów.
Tak. Powiadomienie dostarcza serwis przeglądarki, więc aplikacja nie musi być otwarta. Działa to na Androidzie i komputerze, a na iPhonie od iOS 16.4, gdy aplikacja jest dodana do ekranu początkowego. Każde powiadomienie ma treść i osobny tag dla swojej sprawy, bo pusty push przeglądarka zastępuje własnym komunikatem i po kilku takich może cofnąć subskrypcję, a dwa powiadomienia z tym samym tagiem zlewają się w jedno. Te zasady wzięliśmy z błędów, które naprawialiśmy we własnym panelu klienta.
Gdy obecność w sklepie jest wymagana, gdy aplikacja potrzebuje funkcji telefonu niedostępnych dla przeglądarki albo gdy powiadomienia muszą działać na iPhonie bez dodatkowych kroków. Wtedy od początku planujemy aplikację mobilną, pisaną natywnie w Kotlinie i Swifcie. Mówimy to przed wyceną, bo od tej decyzji zależy cały projekt. Wiele rzeczy działa jednak bez sklepu: karta lojalnościowa kawiarni z pieczątkami i kodem przy kasie to aplikacja webowa, którą gość dodaje do ekranu telefonu.
Jesteśmy z Krakowa, a z firmami z całej Polski i z zagranicy pracujemy online. Kraków i okolice
Tak, w Krakowie i okolicach: na pierwszą rozmowę, warsztat albo odbiór projektu.
Do firm z okolicznych miejscowości tak, a w innych większych miastach spotkanie jest możliwe po wcześniejszym ustaleniu.
Tak, zdalnie: rozmowy online, kanał projektu i panel klienta. Większość projektów i tak tak wygląda.
Nie mamy biura na spotkania. Jesteśmy z Krakowa i to my przyjeżdżamy do Ciebie, a większość pracy prowadzimy online.
Nie. Wiele projektów prowadzimy w całości online, a spotkanie proponujemy wtedy, gdy realnie pomaga w projekcie.
Część naszego kodu jest publiczna, więc to, jak pracujemy, sprawdzisz przed pierwszą rozmową.
Na naszym serwerze Git, git.vulcode.com. Publiczny kod, w tym vulp, leży tam z całą historią zmian.
Bo tak najłatwiej sprawdzić, jak naprawdę pracujemy. Tych narzędzi używamy sami, więc otwarty kod to nasza najlepsza wizytówka.
Nie. Publikujemy tylko nasze własne narzędzia. Kod napisany dla klienta należy do klienta i zostaje prywatny.
Tak. Opiekunowie innych projektów open source przyjmują nasze zmiany, a każdy taki projekt ma osobną stronę w dziale Kontrybucje.
Tak. Narzędzia z naszej strony Open source oddajemy za darmo, na warunkach licencji podanej w repozytorium.
Napisz do nas przez formularz kontaktowy albo na hello@vulcode.com, z nazwą narzędzia i opisem problemu.
Strony, na których rozpisaliśmy współpracę krok po kroku.
Napisz, co chcesz wiedzieć albo co chcesz zbudować. Odpowiadamy w ciągu godziny, z odpowiedzią albo z pytaniami o szczegóły.